poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wrzesień 1939 - rzut oka na SdKfz 265 Panzerbefehlswagen

W niedzielę w moje ręce wpadł model niemieckiego czołgu dowodzenia SdKfz 265 Panzerbefehlswagen, dodanego do czwartego numeru czasopisma Wrzesień 1939. Zapraszam do zapoznania się z zawartością.
Ten numer, podobnie jak poprzedni model niemiecki, miał trafić do sprzedaży z opóźnieniem. Opóźnienie rzeczywiście było, jednak tylko jednodniowe, więc nie było to tak problematyczne, jak poprzednie. Swój model nabyłem w saloniku Inmedio.
Po rozpakowaniu spotkała mnie miła niespodzianka - pudełko do gazetki przyklejone było jedną porcją kleju, która bez problemu odeszła od papieru. Nie cieszę się na razie na zapas, zobaczymy, jak będzie w kolejnych numerach. Ale jeśli Redakcja wzięła sobie do serca to, co ja i inni kupujący pisali na stronie oraz FB, to tylko wypada im to poczytać na plus.
W pudełku, standardowo znajdujemy wypraski, klej, wykałaczkę oraz kalkomanie.
Model mieści się na dwóch wypraskach. Większa, zawierająca kadłub, będzie wspólna z czołgiem PzKfw I B. Skąd ten wniosek? Ano stąd, że drugi zestaw zawiera nadbudówkę z MG13. A ponieważ modele są ciągle w fazie robienia (a przynajmniej tak to wynika z odpowiedzi Redakcji, jak również z faktu, że nie ma żadnego OFICJALNEGO planu wydawniczego - te nieoficjalne autorzy mogą sobie wsadzić w buty), od razu nasuwa się wniosek, iż panzer I B ukaże się raczej prędzej niż później. 
Swoją drogą, ciekawi mnie, czemu Redakcja nie usuwa wpisów z pseudoplanami wydawniczymi, które wprowadzają tylko niepotrzebne zamieszanie wśród niezorientowanych. Rozumiem, że podstawą jest to, żeby o wydawnictwie było głośno, jednak przydałoby się wprowadzić nieco porządku. Ale to już moja fanaberia ;)
Pod względem jakości otrzymujemy, jak zwykle, bardzo dobry projekt. Czy ma on takie drobne wpadki, jak przesunięcie peryskopu w TKS, czy siedzenia kierowcy w C2P, nie wiem. Na pewno jednak wszystkie elementy wyglądają bardzo ładnie, i po złożeniu powinny prezentować się okazale.
Na papierze z kalkomaniami otrzymaliśmy tylko sześć białych krzyży. Nie ma żadnych liter ani cyfr do oznaczenia konkretnych jednostek. Podobno w przyszłości maja się pojawić oddzielne kalkomanie, zobaczymy.
Podsumowując, otrzymaliśmy kolejny bardzo dobry model. Na razie zakupiłem jedną sztukę, gdyż póki co Wydawca nie zamieścił jeszcze zasad do swojego systemu. Gdy się pojawią, być może sprawię sobie kolejne.

18 komentarzy:

  1. Ktoś tu nie ma co robić bo tylko siedzi i bloguje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd! Ktoś umie sobie odpowiednio zorganizować czas podczas roboty :P Poza tym, muszę poinformować np. Ciebie, czy warto kupić ten model, czy nie ;)
      A poza tym, jak pytałem, kiedy zagramy, to odpowiedzi nie było ;)

      Usuń
    2. Poczekam ze złośliwą satysfakcją jak się dorobisz małych borsuczątek :P

      Usuń
  2. Tak z kronikarskiego obowiązku - w numerze piatym otrzymamy polską tankietkę TK-3.

    OdpowiedzUsuń
  3. "czemu Redakcja nie usuwa wpisów z pseudoplanami wydawniczymi"

    Od - bo sami zamieścili taki plan i teraz jest on kopiowany przez resztę użytkowników fb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozumiem, masz dowód na poparcie tej tezy? Bo ja staram się przeglądać profil regularnie, i żadnego oficjalnego planu nie podali.

      Usuń
  4. Ta lista która jest tam podawana regularnie przez ludzi, była odpowiedzią wydawcy w jednym z komentarzy na pytanie jednego z użytkowników pod postem, było to około listopada w komentarzach - jako osobnego postu tego nie umieszczono.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, na początku Wydawca podał listę kilku rzeczy, które mają się ukazać w przyszłości jako modele. Tyle, że w żadnym razie nie był to plan wydawniczy.

      Usuń
    2. Plan nie, ale jak podali tak na razie idą zgodnie z tym co tam jest napisane. Chcesz planu wydawniczego na wszystkie numery? Ciężko to widzę.

      Usuń
    3. Na wszystkie nie, ale przy planowanej prenumeracie myślę, że plan 10-15 numerów byłby przydatny.

      Usuń
    4. Modele z listy podawanej w poście wydawcy dało się zgadnąć bez wielkiego wysiłku, to są po prostu podstawowe jednostki potrzebne do gry.
      Lista się dotąd zgadzała bo modele do TK-3 włącznie były gotowe przed wydaniem 1 numeru.
      Natomiast modelu z 6 numeru nigdzie zdjęcia nie ma. Temat kolejnych numerów zależy od procesu produkcyjnego. Wątpię, żeby opublikowano co będzie zanim ramki nie będą gotowe.

      Usuń
    5. Niestety obawiam się, że masz rację. A od kiedy pojawiła się informacja o planowanym lotnictwie w skali 1:144 (którego kupować nie planuję), pod znakiem zapytania stanął u mnie zakup prenumeraty.

      Usuń
    6. Przy cyklu 2 modele na miesiąc, raz Polak, raz Niemiec, wyjdzie ledwo po 12 modeli na stronę. Porównując to z listą jednostek potrzebnych do gry raczej nie zobaczymy lotnictwa w tym roku.

      Usuń
  5. Ale skoro ktoś chce zamówić prenumeratę ( w domyśle będzie zbierał cała kolekcję), to jaką różnicą będzie dla niego w jakiej kolejności otrzyma kolejne modele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie chcę zbierać całej serii, tym bardziej, że Wydawca podał, że będzie lotnictwo w 1:144. Dlatego przydałby się plan...

      Usuń
  6. Kolega recenzujący widzę, że jest bardzo młody. To, że ktoś plotkuje co może być w następnych numerach to darmowe robienie marketingu wydawnictwu. Zresztą jakbyś spojrzał na profile pracowników, czy poszukał grafik pudełkowych to orientowałbyś się co już jest gotowe, albo w produkcji. Poza tym wydawca może oczywiście zbanować najbardziej aktywnych postujących, którzy wrzucają dodatkowo fotki wykonanych przez siebie modeli, tylko, że to chyba nie byłoby dobre dla fb września?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiek Chrystusowy za mną, więc raczej młody nie jestem. A Ty?
      Robienie marketingu za pomocą hasła różnych pseudoosobistości "nie ważne co mówią, ważne żeby mówili" nie jest według mnie dobrą strategią dla takiego Wydawnictwa.
      Nie spojrzę na profile pracowników, gdyż:
      po pierwsze - nie mam konta na FB, i mieć nie zamierzam (a konto Września jest ogólnie dostępne).
      po drugie, na oficjalnej stronie Wydawnictwa nie ma informacji o pracownikach.
      I nie mówię o banowaniu kogokolwiek, tylko o MODERACJI postów z bzdurami (no chyba, że jest to prawda). I tyle

      Usuń