Uff, to już ostatnia część moich wynurzeń w temacie Pyrkonu. Wyszło tego sporo, ale głównie za sprawą zdjęć. Jeśli jeszcze Wam się nie znudziło, zapraszam do lektury!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kroniki Arkasis: Aurora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kroniki Arkasis: Aurora. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 kwietnia 2014
niedziela, 30 marca 2014
Pyrkon 2014 - borsucza relacja cz.2 Sobota
Ponieważ rozpisałem się dość znacznie, postanowiłem podzielić swoje wynurzenia pokonwentowe na aż trzy części. Dziś prezentuję Wam część drugą, czyli nasze sobotnie zabawy. Miłego czytania!
sobota, 25 stycznia 2014
Kroniki Arkasis: Aurora - kolejne grafiki
Trzy dni temu na portalu Gamesfanatic.pl ukazał się artykuł o planach wydawniczych Borsuczego Gniazda. Zaprezentowano tam między innymi nowe grafiki - żetony miast Cesarstwa Ziem Centralnych. Dzięki uprzejmości Borsuków, ja również mam dla Was coś ciekawego (i, puki co, nigdzie nie publikowanego)!
Zapraszam do lektury!
środa, 27 listopada 2013
Kroniki Arkasis - Aurora - pierwsze testy
Dziś prezentuję pierwszy wpis dotyczący testów Aurory. Minęło od nich trochę czasu, ale niestety inne obowiązki odciągnęły mnie od pisania. Zapraszam do czytania!
wtorek, 5 listopada 2013
Planszówkowe popołudnia - Deadwood, Warcraft
Pomimo przeciwności losu w postaci porannej ekranizacji przez życie drugiej części sienkiewiczowskiej trylogii w mojej łazience, udało nam się zasiąść do gry. Tym razem na tapetę poszły dwa nowe (dla mnie i Sky'a) tytuły, które polecił nam gospodarz - Az.
wtorek, 8 października 2013
poniedziałek, 9 września 2013
Wieści z Borsuczego Gniazda - Kroniki Arkasis: Aurora odsłona VI
Dziś, dość niespodziewanie, dostałem kolejne wieści z Borsuczego wydawnictwa!
Jak pamiętacie, pisałem, że jutro w Krakowie odbędzie się kolejna prezentacja Kronik Arkasis. Impreza odbędzie się w Galerii 3 Okna w Artefakt Cafe (link poniżej).
środa, 28 sierpnia 2013
Wieści z Borsuczego Gniazda - Kroniki Arkasis: Aurora. Odsłona V
Niestety zakończył się mój urlopowy wyjazd (na szczęście urlop nadal trwa!), można więc wrócić do radosnej twórczości. O moim wyjeździe (a właściwie o miejscach, które zwiedziłem) być może niedługo coś naskrobię, na razie jednak skupię się na niusach, jakie dostałem od borsuczej braci.
piątek, 2 sierpnia 2013
Borsucza biblioteczka cz.1, czyli Borsuk poleca (lub nie)
Na początek o sprawach organizacyjnych słów kilka.
Ostatni miesiąc był rekordowym jeśli chodzi o ilość odwiedzin na moim blogu - 1083 to liczba, którą ciężko będzie pobić. Główną zasługą były notatki o nowej grze planszowej Kroniki Arkasis: Aurora autorstwa Badger's Nest.
* * *
Kolejna sprawa, to przedłużająca się niedostępność portalu Solaris7. W ramach podtrzymywania więzi klanowo-sferowych Brathac utworzył zastępcze forum BAttleTech/Full Thrust pod linkiem
www.battletech.phorum.pl
Domyślam się, że większość z Was dotarła już do tego linka, jednak z kronikarskiego obowiązku zamieszczam go również u siebie.
* * *
A teraz przejdźmy do meritum. Już jakiś czas temu pojawiały się głosy, aby zrecenzować książki, jakie udało mi się przeczytać. Co prawda miały to być pozycje s-f, ale na razie na tapecie mam co innego. Dziś przedstawię Wam dwie pozycje historyczne, polecone mi na forum strategie.net.pl.
Pierwsza to książka Adama I.P. Smitha pt. "Wojna secesyjna". Jest to pozycja dość świeża, wydana w 2011 roku przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego (była to jedna z pierwszych rzeczy, na jaką zwróciłem uwagę, mając nadzieję, że nie będzie to gniot). Przed nią mieliśmy zaledwie kilka pozycji opisujących bratobójczy konflikt w Ameryce Północnej.
Z zakupem książki miałem małe problemy, jednak po ich przezwyciężeniu zagłębiłem się w lekturze.
Od razu napiszę, że ktoś oczekujący głównie opisu kampanii wraz ze strategicznymi posunięciami na polu walki może się srodze zawieść. Tu opis przebiegu walk (z konieczności przedstawionych bardzo pobieżnie) stanowi niejako tło dla głównego tematu książki - przedstawienie ludzi (federalnych i konfederackich żołnierzy, cywilów i polityków) i ich nastawienia do tego konfliktu. Poczynając od przyczyn wybuchu wojny, poprzez jej przebieg, aż po jej zakończenie i konsekwencje dla obu stron. Ciekawe jest przedstawienie "powstawania" narodowości Południa, którą można dostrzec po dzień dzisiejszy, oraz problem niewolnictwa (autor dość jasno pokazuje, że teoria z polskich szkół, jakoby Unia, a co za tym idzie - Lincoln - głosiła wolność, równość i braterstwo dla czarnych, jest jednym wielkim... stekiem bzdur).
Autor podpiera się bogatym materiałem źródłowym, dla mnie niestety raczej niedostępnym.
Ogólnie książka ta bardzo mi się podobała. Z racji tego, że nie jestem historykiem, specjalizującym się w tym konflikcie, trudno mi wykazać, czy są w niej jakieś przekłamania. Osobiście uważam ją za godną polecenia - ukazuje ona wojnę secesyjną w nieco innym świetle niż np. "Wojna secesyjna 1861-1864" Leona Korusiewicza.
Drugą pozycją jest "Gettysburg" Grzegorza Swobody, znany z serii Historyczne Bitwy. Moja pozycja została wydana w 2010 przez wydawnictwo Attyka. Ma twardą oprawę, według autora zawiera wiele materiałów, które zostały pominięte w wydaniach HB, uzupełnionych o świeże dodatki.
Jak tytuł wskazuje, jest to monografia najbardziej znanej bitwy wojny secesyjnej - ostatniego wypadu wojsk Konfederacji, mającego przenieść działania wojenne na terytorium przeciwnika.
Jednym z wielu rzeczy, jakie utknęły mi w pamięci podczas czytania tej książki, jest cytat wicehrabiego Wolseleya, odwiedzającego Amerykę w 1862r.:
"Jeśli nawet ta wojna nie będzie miała innych skutków, to przynajmniej dostarczy amerykańskim historykom czegoś, o czym będzie można pisać, i uratuje ich od dziecinady opisywania szczegółów potyczek w leśnych ostępach lub w górach Meksyku tak, jakby to były bitwy pod Waterloo czy Solferino".
Muszę przyznać, że miałem niezły ubaw czytając powyższą jakże trafną wypowiedź, zwłaszcza w kontekście tego, jak sami Amerykanie podchodzą do swojej krótkiej (nomen omen) historii.
Na początek mamy krótkie wprowadzenie w genezę wybuchu konfliktu (bardzo ciekawie zestawia się tę część książki z opisywaną powyżej), po czym przechodzimy do opisu samego starcia. Został on podzielony na kilkanaście podrozdziałów o określonych ramach czasowych. W każdym mamy dokładny opis sytuacji na poszczególnych odcinkach pola bitwy, z powplatanymi komentarzami żołnierzy i oficerów biorących w nich udział.
Ciekawostką jest fakt, że bitwa nie miała tak jednostronnego przebiegu, jak niektórzy sądzą, Konfederaci mieli przynajmniej pięciokrotnie szansę na przełamanie pozycji Unii (dwukrotnie przełamanie nastąpiło, jednak nie zostało ono wykorzystane). Można by rzec, że głównym powodem porażki wojsk Konfederacji były błędy w dowodzeniu (widoczny był zwłaszcza brak Stonewalla Jacksona).
Według mnie jest to pozycja godna polecenia wszystkim miłośnikom tematu.
środa, 24 lipca 2013
Wieści z Borsuczego Gniazda - Kroniki Arkasis: Aurora. Odsłona IV
Oto kolejna porcyjka nowości z Badger's Nest, dotycząca ich najnowszej produkcji.
Oto wszyscy (tudzież prawie wszyscy) chętni, będący pod koniec sierpnia w okolicach Wrocławia, mogą wpaść do Miłocic Małych na konwent postapokaliptyczny Zakonki, aby uczestniczyć w pierwszym oficjalnym spotkaniu z Borsukami.
Na fejsbukowej stronie Gniazda pojawiła się następująca informacja:
"W dniach 23-25 sierpnia w Miłocicach Małych
(okolice Jelcza-Laskowic) odbędzie się konwent postapokaliptyczny
Zakonki, na który serdecznie zapraszamy, a w piątek 23.08 wieczorem
można będzie zagrać w "Aurorę" i ..., ale to już niech pozostanie
niespodzianką."
Link do strony konwentowej z programem imprezy:
Z moich tajnych informacji wynika, że spotkań będzie więcej. Zaglądajcie więc, szczegóły niebawem!
niedziela, 14 lipca 2013
Wieści z Borsuczego Gniazda - Kroniki Arkasis: Aurora. Odsłona III - słów parę o mechanice
Kowalski, raport taktyczny!
Serwuję Wam dziś to, na co zapewne większość czekała, a nieliczni aktywnie się domagali - zarys mechaniki gry!
Na początku pragnę zaznaczyć, że nie miałem jeszcze okazji mieć gry w ręce, a swój wywód opieram na materiałach podesłanych mi przez chłopaków z Badger's Nest. Gdy tylko jednak egzemplarz testowy trafi w moje łapki, uraczę Was moją recenzją, a wybrańcy będą mieli szansę uczestniczyć w moich testach.
Elementy gry
Gra składać ma się z kart i żetonów. A więc Azie, wygląda na to, że nie jest to Runewars (przynajmniej nie "patrząc" na zawartość pudełka). Bardzo podobnie rzecz ma się np. w grze Anioł Śmierci (karciana wersja Space Hulka).
Zacznijmy od kart. Mamy tu podział na cztery grupy.
Pierwsza z nich to grupa o roboczej jeszcze nazwie Stolice. Są to regiony startowe dostępne dla każdej nacji. Przykładem była karta prezentowana przeze mnie w ostatnim wpisie.
Druga grupa to Regiony. Z nich budujemy planszę. Dzięki temu, że układane są one zakryte, uzyskujemy coś na kształt fog of war. Regiony są czterech typów, przypisanych do każdej z ras. Aby kontrolować region, musi znajdować się na nim przynajmniej jedna jednostka (przykładowy rysunek prezentowałem Wam w pierwszym wpisie). Co daje nam kontrola nad regionem? Tak jest - surowce, potrzebne do wykonywania akcji.
Trzecią grupą kart są karty rozkazów. Zawierają one modyfikatory do walki oraz tekst specjalny. Po zagraniu kart są one odrzucane, a po odrzuceniu wszystkich tasujemy je i znów mamy do dyspozycji komplet (mechanizm jest znany choćby z Gry o tron, gdzie według mnie sprawdza się bardzo dobrze).
Czwarta grupa to karty zaklęć. Odkrywamy je, płacąc za nie odpowiednią ilość zasobów. Najtańsze zaklęcie ma taki sam efekt dla wszystkich nacji (różni się grafiką), droższe są już bardziej wyspecjalizowane. Czar można wykorzystać raz, później za jego aktywację należy znów zapłacić. Poniżej prezentuję kartę zaklęcia pierwszego poziomu dla Skyggliv:
Teraz słów kilka o żetonach.
Pierwsza grupa to wymienione już jednostki armii. Mamy mieć do dyspozycji 3 poziomy jednostek (najniższy poziom najliczniejszy, czyli standardowo) oraz uberszefa. Ich cel, poza kontrolą terenów, jest prosty - znaleźć i zniszczyć wroga.
Druga grupa to surowce. Każdy region ma swój rodzaj surowca, a każda z ras jest w stanie w pełni wykorzystać tylko swój surowiec. Reszta to surowce neutralne, wykorzystywane do wybranych akcji.
Rozgrywka
Grę rozpoczynamy od rozłożenia planszy. W zależności od ilości graczy, tasujemy tyle rodzajów regionów, i rozkładamy z nich symetryczną mapę. Dokładny opis wraz z graficznym odwzorowaniem pojawi się w instrukcji.
A oto spis akcji, jakie będą dostępne w grze:
- ruch armii (nie będzie wymagał zużycia surowców),
- werbowanie jednostek,
- odkrywanie/rozwijanie osad,
- nauka zaklęć i ich używanie,
- i sól każdej gry strategicznej - TOCZENIE BITEW oraz wydawanie rozkazów (również nie będzie wymagało zużycia surowców).
A oto spis akcji, jakie będą dostępne w grze:
- ruch armii (nie będzie wymagał zużycia surowców),
- werbowanie jednostek,
- odkrywanie/rozwijanie osad,
- nauka zaklęć i ich używanie,
- i sól każdej gry strategicznej - TOCZENIE BITEW oraz wydawanie rozkazów (również nie będzie wymagało zużycia surowców).
* * *
A na stronie wydawnictwa pojawiły się nowe rysunki jednostek - gigant, drzewiec i paladyn (ten ostatni jest chyba pierwszą upublicznioną ilustracją do Aurory). Zapraszam do oglądania, link w pierwszym artykule o Kronikach.
Na koniec pozwolę sobie zacytować Pawła z Badger's Nest, wyjaśniającego, czemu gra ma taką a nie inną formę wydawniczą: "Skoro tak blisko temu do area control to dlaczego nie ma porządnej kartonowej planszy i tony plastikowych figurek? Odpowiedź jest prosta. Dzięki kartom mapy są rozkładane losowo, więc przy każdej grze trzeba dopasowywać strategię do dostępnych aktualnie zasobów, do tego ten fog of war
, a ładne kolorowe, całkiem spore żetony mają szansę wyglądać na stole lepiej niż niepomalowane figurki
No i czynnik ekonomiczny. Ewentualni klienci mogą kupić fajną, prostą, strategiczną grę za mniej niż połowę, a nawet 1/3 ceny typowego area control."
Na koniec pozwolę sobie zacytować Pawła z Badger's Nest, wyjaśniającego, czemu gra ma taką a nie inną formę wydawniczą: "Skoro tak blisko temu do area control to dlaczego nie ma porządnej kartonowej planszy i tony plastikowych figurek? Odpowiedź jest prosta. Dzięki kartom mapy są rozkładane losowo, więc przy każdej grze trzeba dopasowywać strategię do dostępnych aktualnie zasobów, do tego ten fog of war
piątek, 12 lipca 2013
Wieści z Borsuczego Gniazda - Kroniki Arkasis: Aurora. Odsłona II
Muszę na początku przyznać, że zainteresowanie Kronikami było spore. Co prawda komentarze pojawiły się jedynie od stałych wyżeraczy i spamerów rodem z Sola ;) (zawsze mile widzianych ;)), ale mam nadzieję, że pojawią się też inne.
Dziś zaprezentuję Wam kolejną porcję smaczków dotyczących Kronik Arkasis. A więc zaczynamy!
* * *
Autorem ilustracji do gry jest p. Aleksander Karcz. Poniżej zamieszczam link do profilu na digarcie, gdzie możecie obejrzeć nie tylko prace stworzone na użytek Aurory.
Zdecydowanie polecam!
* * *
A oto porcja fluffu. Kto wie, może kiedyś rozrośnie się, i będzie rozpoznawalny jak Warcraft czy Warhammer.
"Roku 3145 III ery Legion Mroku wypełniając wolę swoich panów,
zwanych Upadłymi, rusza na południe. Jego celem jest unicestwienie
wszystkich ras zamieszkujących krainy poza granicami lodowego
mostu, znanego jako „Kraniec ziemi”, jedynego przejścia ze skutego
wiecznym lodem Skygglivu, wiodącego do Arkadii. Bezwzględnie
podporządkowani rozkazom swych panów, nieumarli niosą zniszczenie i
nieznane dotąd okrucieństwo, przemarzają ziemię, po której kroczą,
a lodowy oddech znakuje szlak ich marszu.
Maggradh dostojnie spoziera na Arkadię ze szczytów swych niebosiężnych gór. W swych rozlicznych tunelach i podziemnych fortecach daje schronienie słynącej z niezłomności rasie Krasnoludów. Upór i wytrwałość to ich tarcza w obliczu wroga, nawet tak potężnego jak nieumarli. Ich wzrost nie pomniejsza ich poczucia wyższości nad innymi rasami, a krasnoludzkie przekonanie o prawowitej przynależności przyległych ziem do ich rasy, kształtuje wrodzoną zaciekłość i gotowość do walki na śmierć i życie.
Bezkresy puszczy Althiagir są terenem wpływów rasy dzikich elfów. Przy pomocy swej pierwotnej magii rosną one w potęgę niczym nieokiełznane korony drzew porastających ich święty las. Ta rządzona przez Córy Agira rasa to złowieszczy i bezlitośni łowcy, sprzymierzeni z pozbawionym skrupułów światem natury.
Cesarstwo Ziem Centralnych pod pretekstem walki o dobro ogółu wysyła swoje armie na północ, by ustrzec Arkadię przed atakami legionów nieumarłych. Kierowani chciwością ludzie pragną w rzeczywistości przywłaszczyć sobie bogactwa i zasoby obecne na atakowanych terenach. Zdobycie regionów sięgających aż po granice z „Krańcem ziemi”, uczyni z Imperium największą potęgę w całym Arkasis.
Los Arkadii nie został jeszcze przesądzony. Wszystkie rasy zaciekle dążą do zwycięstwa, ale tylko ta prowadzona przez pełnego rozwagi i sprytu dowódcę może zatriumfować. Przekonaj się czy Twoja strategia przyniesie Ci chwałę zwycięzcy czy też hańbę zwyciężonego."
Maggradh dostojnie spoziera na Arkadię ze szczytów swych niebosiężnych gór. W swych rozlicznych tunelach i podziemnych fortecach daje schronienie słynącej z niezłomności rasie Krasnoludów. Upór i wytrwałość to ich tarcza w obliczu wroga, nawet tak potężnego jak nieumarli. Ich wzrost nie pomniejsza ich poczucia wyższości nad innymi rasami, a krasnoludzkie przekonanie o prawowitej przynależności przyległych ziem do ich rasy, kształtuje wrodzoną zaciekłość i gotowość do walki na śmierć i życie.
Bezkresy puszczy Althiagir są terenem wpływów rasy dzikich elfów. Przy pomocy swej pierwotnej magii rosną one w potęgę niczym nieokiełznane korony drzew porastających ich święty las. Ta rządzona przez Córy Agira rasa to złowieszczy i bezlitośni łowcy, sprzymierzeni z pozbawionym skrupułów światem natury.
Cesarstwo Ziem Centralnych pod pretekstem walki o dobro ogółu wysyła swoje armie na północ, by ustrzec Arkadię przed atakami legionów nieumarłych. Kierowani chciwością ludzie pragną w rzeczywistości przywłaszczyć sobie bogactwa i zasoby obecne na atakowanych terenach. Zdobycie regionów sięgających aż po granice z „Krańcem ziemi”, uczyni z Imperium największą potęgę w całym Arkasis.
Los Arkadii nie został jeszcze przesądzony. Wszystkie rasy zaciekle dążą do zwycięstwa, ale tylko ta prowadzona przez pełnego rozwagi i sprytu dowódcę może zatriumfować. Przekonaj się czy Twoja strategia przyniesie Ci chwałę zwycięzcy czy też hańbę zwyciężonego."
* * *
Każda z frakcji będzie dysponowała na początku gry obszarem startowym, roboczo zwanym stolicą. Dziś zaprezentuję Wam taki obszar dla frakcji Skyggliv:
* * *
Na dziś to tyle. Podobało się? Niedługo wrzucę kolejną grafikę, tym razem przedstawiającą przykładow... ale o tym następnym razem ;)
poniedziałek, 8 lipca 2013
Wieści z Borsuczego Gniazda - Kroniki Arkasis: Aurora. Odsłona I
Miło mi poinformować, że jakiś czas temu jeden z moich znajomych, wraz z dwójką ziomków, rozpoczął trudną drogę bycia sobie samemu sterem, żeglarzem, okrętem, czyli, mówiąc krótko - założył własną działalność. Też mi rewelacja, stwierdzicie, praktycznie każdy zna kogoś, kto ma firmę. Owszem, jednak mało która zajmuje się tworzeniem gier planszowych! A zwie się ona, nomen omen... Badger's Nest! Jak tu więc nie wyciągnąć pomocnej łapy?
Skąd tu (kolejny ;)) borsuk? O tym, być może, opowie kiedyś sam twórca.
Pierwszym tytułem, nad którym chłopaki pracują, są "Kroniki Arkasis: Aurora". Jest to gra strategiczna, w której wcielamy się we władcę jednej z kilku ras rodem z autorskiego świata fantasy, a naszym celem jest uzyskanie dominacji nad Arkasis. Rekrutujemy armie, budujemy miasta, odkrywamy coraz potężniejsze zaklęcia i toczymy krwawe wojny o terytoria. Brzmi znajomo? Owszem, ale zwycięskiego składu się nie zmienia, jak mawiają trenerzy chyba wszystkich dyscyplin zespołowych. Według autora, grze bliżej jest do ameritrash, niż do euro.
Jedną z ras dostępnych w grze są Skyggliv, czyli nekromanci. Poniżej jedna z grafik, jakie zamieszczane są na żetonach jednostek:
Jak można się domyśleć, jednostką tą jest nekromanta.
Mogę się nieskromnie pochwalić, że powyższa grafika dostępna dla ogółu jest na razie tylko u mnie, i nie będzie jedyną!
Jeżeli macie pytania - piszcie. Autorzy na pewno je otrzymają, i postaram się zamieścić ich odpowiedzi.
Jeżeli zainteresowała Was nowa polska produkcja, zapraszam do śledzenia stron Wydawnictwa oraz mojego bloga. Będę sukcesywnie dorzucał nowe wieści na temat gry, a być może również opiszę wrażenia po testach wersji finalnej.
Poniżej zamieszczam linki do twarzowej książki z profilami Wydawnictwa oraz jego debiutanckiego tytułu:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







