czwartek, 14 lutego 2013

Cold War Commander - pierwsze wrażenia cd.

Korzystając z wolnej chwili, wrzucam fotki z naszej pierwszej "potyczki" w CWC. Modele do gry to, jak pisałem wcześniej, produkty Oddziału Ósmego.
Oto rzut oka na pole bitwy
T-62, robiące za brytyjskie Chieftainy
BTR 60, robiące za... T-62 ;)
Chieftainy zajęły pozycje w zabudowaniach, a T-62 rozpoczęły ostrzał zza wzgórza.
Ilość zadawanych obrażeń na poszczególnych modelach zaznaczaliśmy czerwonymi kostkami.
A oto efekt ostrzału - płonący Cheftain i T-62.

10 komentarzy:

  1. Ubogo na stole, ale nie o to chodzi, coś jest w tych figurkach, coś co przykuwa uwagę i człowiek sam chciałby zagrać w ten system no i oczywiście kupić modele nasze rodzime.

    Borsuk, Tyś z Warszawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ubogo, ale, jak wspomniałem, to były testy systemu. Poza tym, nie bardzo miałem za bardzo co położyć (jedynymi terenami, jakimi dysponuję, to takie do wh40k).
      Modele są przednie, pierwotnie mieliśmy zamiar inwestować w GHQ, ale po obejrzeniu modeli Marcina (i po porównaniu cen) zmieniliśmy zdanie.
      A jestem z Łodzi, podobnie jak Odział Ósmy ;)

      Usuń
  2. Gdyby to jeszcze nie było takie maaałe...:D pomimo to wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak na początku myślałem, ale na dłuższą metę nie jest tragicznie. Wbrew pozorom szczegółów jest sporo, malowanie niezbyt problematyczne, a cena wybitnie przemawia za tą skalą ;)

      Usuń
    2. Poczekam jeszcze jakiś czas. Jakby co do Łodzi, jest rzut beretem :)

      Usuń
    3. Jasne :)
      We wmiarę bliskiej przyszłości (czytaj - ten rok) mam w planie rozbudować CWC tak, żeby dwie osoby mogły zagrać (niestety, łatwiej będzie mi znaleźć graczy, dysponując własnymi armiami, niż zachęcać "na sucho" do wejścia w system).

      Usuń
  3. kostki w porównaniu do modeli są takie duuuże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się dziwisz, w końcu to 3 mm :D

      Usuń
  4. Stąd też jak wspominałem, dolna końcówka abstrakcji to dla mnie 6mm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mr Anderson, welcome back. We miss you ;P
      I nie przesadzaj, następnym razem zobaczysz figurki i grę to się przekonasz. Pomyśl, jakiej skali bitwę można takimi maleństwami przeprowadzić na standardowym stole!

      Usuń